4 okręgi wyborcze w Londynie czekały wczoraj na chętnych do
głosowania Polaków. Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami frekwencja
była jednak niewielka. Nieliczni, którzy złamali niepoprawną regułę
bojkotu wyborów trafili do przynależnych im lokali. Reproterzy radia
ORŁA.fm zapytali na kogo głosowali i co myślą o niskim zainteresowaniu
wyborami.
Wypowiedzi głosujących w Londynie wyborców w materiale dźwiękowym.
PKW w Polsce zliczyła już głosy w zdecydowaniej większości obwodów
wyborczych. Frekwencja wyniosła bliko 25%. Najnowsze wyniki są bardzo
pomyślne dla PO. Partia Tuska zdecydowanie wygrała z PiS. Dziś rano PKW
podała następujące wyniki: PO - 44,39 proc. głosów, PiS - 27,41 proc.,
SLD-UP - 12,33 proc., a PSL 7,03.
PO cieszyło się poparciem wśród
młodych ludzi oraz mieszkających w dużych aglomeracjach powyżej 100
tys. mieszkańctów, na wsi sukces odniósł PIS.
Niska frekwencja w
Londynie przypuszczlanie wynikła z powodu udziału Polaków w
czawartkowych wyborach do Europarlamentu - powiedział Andrzej Morawicz,
przewodniczący jednej z komisji obwodowych w Londynie. Rodzi się zatem
pytanie czy polskie partie w dostatecznym stopniu zabiegały o Polaków
za granicą.
Głosy Polaków już oddane, dobiega także końca ich zliczanie. Nie
brakuje entuzjastów 25% zainteresowania wyborami. czy jednak mamy być z
czego dumni? Pewne jest jedno, mogło być lepiej a na kolejną szansę
wrzucenia głosu do unijnej urny musimy poczekać.
Nadchodzi czas na
dotrzymywanie obetnic, które złożyły zwycięzkie frakcje, ale jak
powiedział jeden z głosujących Polaków w Londynie - Z dotrzymywaniem
obietnic jest jak w miłości - bywa różnie.